Jezioro

Nazywam się Jarosław Sip, jestem poznaniakiem, po pół życia spędzonego w mieście, teraz mieszkam w małej wsi na styku dwóch województw: wielkopolskiego i kujawsko - pomorskiego. Urodziłem się w 1952r., a mój jacht pływa od 2002r. Patent żeglarza zrobiłem w 1971 roku, a sternika jachtowego w 5 lat później. Dawno temu na jeziorze Kierskim koło Poznania załapałem, że pływanie na jachtach to fajna rzecz. I wtedy się zaczęło. Zapisałem się do Kolejowego Klubu Żeglarskiego tam moje marzenia o pływaniu zacząłem realizować, zacząłem pływać po Mazurach i nieśmiało myśleć o czymś własnym co pływa. Od 1994 r. czynnymi żeglarkami w rodzinie są też obie moje córki. Starsza - Agnieszka od 1998r. ma patent żeglarza i do dziś razem ze mną pływa i wspólnie dbamy o naszego Tojsa. Można więc powiedzieć, że stworzyłem żeglarską rodzinę.

Pierwsze samodzielne rejsy po mazurach
Pierwsze samodzielne rejsy po mazurach
press to zoom
Pierwsze samodzielne rejsy po mazurach
Pierwsze samodzielne rejsy po mazurach
press to zoom
Spotkanie klubowe 1976r.
Spotkanie klubowe 1976r.
press to zoom
Wręczenie patentu sternika 1976r.
Wręczenie patentu sternika 1976r.
press to zoom

Moje marzenia zderzyły się z rzeczywistością i ...poszły spać – OŻENIŁEM SIĘ. Wtedy priorytetem była rodzina. Na szczęście córki rosły (rocznik '78 i '80), więc uznałem że czas na realizację marzeń.

 

Są dwa sposoby aby stać się właścicielem jachtu:
    • albo masz dużo pieniędzy i kupujesz gotowy,
    • albo ich nie masz za dużo i budujesz go sam przez kilka lat, równocześnie żmudnie ciułając pieniądze.

 

Pojęcie o szkutnictwie miałem raczej mętne, jestem automatykiem po Politechnice Poznańskiej, a z drewna zbudowałem w życiu jedynie meble do swojej sypialni i położyłem boazerię w korytarzu, ale od czego mamy dziś literaturę i Internet, oraz oczywiście kolegów żeglarzy (a przez te lata uzbierało się ich kilku). Moja wiedza żeglarska też się przydała, przynajmniej wiedziałem jak nazywać elementy jachtu, które budowałem. I tak to się zaczęło...

Ta strona to jeden z efektów mojego hobby, skąd to wszystko się wzięło...


Żeglarze to taka rodzina, wciąż niespokojna – ciekawi ludzi i świata. Raz „zarażony” żaglami nigdy nie zdrowieje. Jak już dorobiłeś się swojego jachtu to wciąż go ulepszasz, naprawiasz podglądasz innych – „jak oni to zrobili”. Postanowiłem podzielić się moimi pomysłami z budowy jachtu ze sklejki. Może lektura tej strony skłoni Cię do budowy czegoś własnego... Zobacz jak to wygląda w praktyce...

 

A TO JEST MOJA ŻEGLARSKA RODZINKA: 

JACH WEEKEND. KOLEJNE HOBBY, TYM RAZEM COŚ BEZ ŻAGLA...

Już jakiś czas temu pojawił się nowy obiekt mojego hobby. Tym razem jest to motorowy jacht Weekend. Nazywa się ALCHEMIK. Serdecznie zapraszam do oglądania dokumentacji fotograficznej, przedstawiającej jak wszystko powstawało. Budowę skończyliśmy w 2010 roku.

weekend_start.jpg

NA STRONIE ZNAJDZIESZ ZAKŁADKI:


Opis techniczny: parametry jachtu, przekroje poprzeczne i podłużne. Kilka rysunków technicznych, zestawienie materiałów.
Historia budowy: prezentacja jak powstawał Mak, krok po kroku jak był budowany.

Co nowego?: aktualności, podróże, wydarzenia, wspomnienia, żeglarskie, dokumentacja fotograficzna i filmowa z wypraw, a także z remontów.

Klub "Maka": "zbiorowisko" ludzi mających także maki.

Księga gości: wpisy osób, które skontaktowały się ze mną.